Myślicie, że istnieje coś takiego jak zdrowe cukierki? Niestety, nic bardziej mylnego.
Chyba, że nazwiemy tak OWOCE DAKTYLOWCA. Nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, aby kolorowo i atrakcyjnie je opakować, napisać na etykiecie, że są przygotowane z myślą o dzieciach. Nikt nie reklamuje ich twarzą ślicznego rumianego dzieciaczka. Dlaczego tak się dzieje?
Owoców daktylowca teoretycznie nie trzeba reklamować.. Kiedy wyliczę wszystkie jego atuty, to staje się oczywiste, że nie ma nic lepszego. Jednak sięgamy chętniej po inne słodycze.. Czy opakowanie, jego atrakcyjność ma aż tak duży wpływ na nas, rodziców i nabywców?
Na to wygląda. Mam nadzieję, że uda mi się Was przekonać, abyście trochę częściej sięgali po tzw. ‘zdrowe słodycze’.
Owoce daktylowca obfitują w błonnik. Nie ma nic lepszego na zaparcia. Spożywanie daktyli powoduje obniżenie poziomu cukru i cholesterolu we krwi. Aż trudno w to uwierzyć, kiedy smakujemy niezwykle słodkich daktyli, ale to prawda, potwierdzona badaniami!
Daktyle także pomagają w zwalczaniu kaszlu i kataru! Nie są to żadne przypuszczenia ani domysły, tylko zbadane przez naukowców fakty.
Daktyle zawierają naturalne salicylany, które działają jak aspiryna, zwalczają ból, zapalenia, przeciwdziałają zakrzepom. Przy tym wszystkim nie podrażniają żołądka, w przeciwieństwie do środków farmaceutycznych :) Zawierają witaminy A, C, B1, B2, PP, potas, żelazo, fosfor i magnez.
Kiedy idziemy do sklepu i kupujemy słodycze dla dziecka i dla siebie, pamiętajmy o tym, że nasze wybory sugerują dziecku co jest dobre. W przyszłości dziecko będzie miało takie nawyki, jakie mu wpoimy.. Dlatego warto dobrze się zastanowić, czy nie zmienić co nieco. Chciałabym, żeby moje dziecko nie oceniało niczego po okładce, ale zwarcało większą uwagę na zawartość.
Na koniec mała porada dla mam, które z chęcią do swojej odchudzającej diety dorzucą daktyle.. To tak nie działa ;) Daktyle mają sporo kalorii, w 100g mieści się około 270kcal :)
Jedzone z umiarem na pewno będą stanowiły przyjemne, karmelowe urozmaicenie diety. ;)



Ważne jest także pochodzenie daktyli. Daktyle powszechnie dostępne na polskim rynku pochodzą z Tunezji. Są to najmniejsze i najbardziej robaczywe daktyle. Najlepsze są daktyle z Izraela, również dostępne w Polsce ;)
OdpowiedzUsuńCenna uwaga! Trzeba mieć oczy szeroko otwarte i w miarę możliwości patrzeć na wygląd owoców, a jeśli są zakryte, to sprawdzać kraj pochodzenia. Racja, racja! ;)
Usuń